Piękny biust mamy cz. V - ćwiczenia

W tej części znajdziecie kilka ciekawych ćwiczeń na ujędrnienie bustu. Ćwiczenia są lekkie, łatwie i przyjemne, a przede wszystkim można je wykonywać o każdej porze dnia i nocy:)

1. Ściskanie dłoni. Ustaw się w pozycji wyprostowanej, nogi na szerokości ramion. Złóż dłonie przed sobą na wysokości klatki piersiowej. Na „raz, dwa" mocno ściśnij dłonie ( naciskiem na dolną część), na „trzy" zwróć palce do siebie, na „cztery" - wyprostuj dłonie, na „pięć" - opuść ręce w dół, na „sześć" - złóż ręce przed sobą. Powtórz ćwiczenie 5 - 8 razy.

2. Splatanie palców. Ustaw się w pozycji wyprostowanej, nogi na szerokości ramion. Podnieś ugięte w łokciach ręce do wysokości twarzy. Mocno spleć palce obu rąk. Zdecydowanym ruchem próbuj rozłączyć palce i odprowadzić ręce na boki. Powtarzaj ćwiczenie 10 - 12 razy.

3. Podnoszenie rąk po kolei. Ustaw się w pozycji wyprostowanej, stopy zwiedzione. Na „raz" - podnieś prawą wyprostowaną rękę do góry (mięśnie rozluźnione). Na „dwa" - próbuj jak najdalej odprowadzić rękę do tyłu nie skręcając tułowia. Na „trzy" - opuść rękę. Ten sam ruch wykonaj lewą ręką. Dla każdej ręki zrób po 5 - 6 powtórzeń.

4. Odpychanie się od ściany. Ustaw się twarzą do ściany na odległość wyciągniętych rak. Oprzyj się rękoma o ścianę. Powoli wykonaj pompkę zginając ręce w łokciach. A następnie szybko odepchnij się od ściany. Powtórz ćwiczenie 10 - 15 razy.

5. Rysowanie kół w powietrzu. Ustaw się w pozycji wyprostowanej, nogi na szerokości ramion, stopy równolegle do siebie. Lewa ręka spoczywa na biodrze, prawa (wyprostowana) wykonuje okrężny ruch. Ćwiczenie to wykonuj w dość szybkim tempie, po trzech okrążeniach zmień kierunek (rysuj koła w odwrotnym kierunku). Zamień ręce. Wykonać ćwiczenie każdą ręką 3 - 5 razy.

Warto także zaopatrzyć się w ciężarki o wadze 1 kilograma maksymalnie. Rolę taką rewelacyjnie może spełnić butelka PET napełniona wodą:) Taką butelkę traktujemy jak ciężarki. Ćwiczymy podobnie. Najlepsze będą wszystkie ćwiczenia, w których uginamy ręce wyciągnięte w górę - pozbędziemy się tzw. motylków ale także ujędrnimy biust:)

Na koniec film z ciekawym ćwiczeniem, które można zmodyfokować w następujący sposób: ręce składamy podobnie jak na zdjęciu ale dłonie przesuwamy w kierunku łokci ( w efekcie trzymamy się za łokcie) i energicznym ruchem przesuwamy ręce, tak aby biust "podskoczył".




Miłego ćwiczenia! :)


* Źródło: http://www.inspirander.pl/wellness-i-zdrowie/8-cwiczen-ujedrniajacych-biust


Linki do pozostałych części:
Część I
Część II
Część III
Część IV

Rozwiązanie zagadki:)

Brawa dla Mamy Magenisiowej:) KAMAZUR to taki Mazur co ma z przodu literę "K" :)
Już tłumaczę o co chodzi:)
W przedszkolu jest pewien chłopiec, który zawsze się złości jak się do niego po imieniu zwraca. Mówi wtedy zawsze "Ja jestem kamazur!". Jak to dziecko 3 letnie nie akcentuje jeszcze poprawnie i z rodzielaniem wyrazów od siebie też miewa czasem problemy więc mu wychodzi z K. Mazura KAMAZUR, a my się czujemy jakbyśmy dziecko wyzywały:P

Swoją drogą mnie KAMAZUR kojarzy się z dinozaurem:D

Dzięki za kciuki - jutro się wyjaśni wszystko:)

O kamazurach i pracy:)

W piątek dostałam telefon...W środę mam rozmowę o pracę - proszę trzymajcie kciuki. W środę też może się dowiem, czy właściciel naszego nowego potencjalnego lokum obiży cenę wynajmu - jeśli tak będzie przeprowadzka - również trzymajcie kciuki. W końcu musi być dobrze...:)

A teraz coś na rozładowanie nerwów:)
Zagadka, bez nagród, ale liczy się zabawa:)
Co to jest KAMAZUR????
Ciekawe, czy ktoś to odgadnie:)

Piękny biust mamy cz. IV - naprawa biustu

Dziś króciutko. Po prostu odeślę Was na stronę Mahedy - guru polskiego brafittingu. Maheda oferuje prywatne konsultacje w ramach których pomaga kobietom dobrać odpowiedni rozmiar i fason biustonosza. Pomogła także Marcie, kobiecie, która była załamana stanem swojego biustu po karmieniu dziecka.

Poczytajcie o Marcie...

Marta - 09.12.2010 - zwróćcie uwagę, na to jak układa się biustonosz Marty na pierwszym zdjęciu, oraz na to jak wygląda biust w dobrze dobranym biustonoszu. Materiał jakby trochę się marszczył, ale biust Marty był asymetryczny, mastopatyczny i bardzo obwisły.
Marta - 22.12.2010 - relacja po dwóch tygodniach noszenia dopasowanej bielizny
Marta - 09.01.2011 - relacja po miesiącu...
Marta 26.01.2011 - kolejna relacja...Prawda, że jest różnica???
Marta 07.02.2011 - Po dwóch miesiącach od pierwszej konsultacji...
Marta - 06.04.2011 - Oceńcie same:)


Różnica jest ogromna! 

Kiedyś ze znajomą zorganizowałyśmy brafitting w Kielcach. Odzew był niewielki, ale panie które przychodziły miały w większości tragicznie dobrane biustonosze, wiele z nich miało biust podobny do biustu Marty z powyższych artykułów.  Wiele z nich było mamami, które właśnie skończyły karmienie, albo jeszcze karmią. Nie wstydziły się obnażać przed nami, niektóre z nich płakały...Nie czuły się dobrze ze swoimi piersiami ani w swoich ciałach...

Co zrobić, by uniknąć ich losu? Przede wszystkim zainwestować w dobry biustonosz, a także SPAĆ W BIUSTONOSZU W OKRESIE KARMIENIA!!! Inne porady już niebawem:)


Linki do pozostałych części:

Kwiatki na Dzień Matki





Wszystkim Mamom życzę
uśmiechu na twarzy i radości z Pociech:)
Niech ten dzień będzie wyjątkowy dla każdej z nas.




Słodyczobranie na Dzień Mamy - wyniki

Z racji tego, że mnie Hanka obudziła o 6 i zasnąć dalej nie mogłam (ona wręcz przeciwnie) postanowiłam zabrać się za losowanie, tak by któraś z Was miała z rana miłą niespodziankę:)

Oto lista osób, które zgłosiły się do zabawy:)


Losy gotowe:)


Maszyna losująca w gotowości:)


Podchodzimy do losowania:)


Losowanie pierwszej zwyciężczyni...


 ...i drugiej....


 ...i trzeciej...


 A wygrały:



1. Lejdziakowa - komplet pereł Majorka
2. Wieczka - komplet z masy perłowej
3. Katia - kolczyki z zawieszką

Dziewczyny poproszę o wybranie po jednej parze kolczyków z tego zdjęcia:



oraz o podanie adresów do wysyłki na maila: ania_jarmula@wp.pl

GRATULUJĘ:)

Wszystkim Mamom Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Mamy! Niebawem kolejna zabawa - wyczekujcie postów:)

P.S. Maszyna losująca ma frajdę, bawiąc się pozostałymi losami - Ronin uwielbia papierki. Będę miała co sprzątać:)

Piękny biust mamy cz III - migracja

Termin migracja znamy chyba wszystkie, ale czy w odniesieniu do biustu również? Dziś kilka słów o migracji biustu, bo on tez może migrować. Wraz ze zmianą biustonosza na odpowiedni nasz biust w końcu trafia tam, gdzie powinien i o dziwo zazwyczaj jest go więcej!

O co chodzi z tą migracją?

Tak, jak kiedyś u kobiet noszących gorsety występowały różne zniekształcenia na wskutek ściskania ciała do granic możliwości, tak dziś kobiety które noszą biustonosze mają wpływ na to, jak wygląda ich figura. Biustonosz może być tylko elementem ubioru, który ma zakrywać kobiece atuty, albo może też je eksponować i kształtować. Migracja biustu to nic innego jak przemieszczanie się tkanki tłuszczowej, dzięki której biust wygląda okazalej. Ta tkanka, która otacza sam gruczoł często na wskutek noszenia źle dobranej bielizny lubi uciekać głównie w kierunku pach, tworząc tzw wałeczki (widoczne na zdjęciu).

Źródło
Źródło

Takie wałeczki są najczęściej wynikiem noszenia zbyt małych miseczek, nie zaś nadwagi czy otyłości.
Tutaj znajdziecie przykład udanej migracji  .

Jak "walczyć" z wałeczkiem podpachowym?
Z wałeczkiem podpachowym, który - nie da się ukryć - nie jest zbyt estetyczny, można skutecznie i bezboleśnie walczyć. Potrzebne są dwie rzeczy: dobrze dobrany stanik o odpowiednio dużych miseczkach, odpowiednio szerokich fiszbinach i odpowiednio wąskim obwodzie, oraz regularny masaż. Masaż zajmuje chwilkę i wykonywać go można o każdej porze dnia i nocy. Wykonujemy go w taki sposób: wkładamy dłoń pod ramiączko stanika i lekko dociskając wygarniamy tłuszcz wałeczka w stronę dekoltu, tak jakbyśmy chciały upchnąć go do miseczki. Po kilku tygodniach regularnego stosowania tego zabiegu, który po krótkim czasie staje się nawykiem, wałeczek bezpowrotnie znika.*
Po jakimś czasie same zauważycie, że dotychczasowa miseczka jest za mała, że biust jakby "urósł". Wówczas należy dokonać ponownego pomiaru i wymienić biustonosz na większy rozmiar - spokojnie nie będziecie wymieniały w nieskończoność;) Jeśli to, co powinno wrócić na swoje miejsce wróci tam, proces migracji się zakończy:)

Tak pojęta migracja nie ma nic wspólnego z katowaniem ciała jakie miało miejsce w dobie gorsetów.

Link do pozostałych części:
Część I 
Część II
Część IV
Część V


http://balkonetka.pl/2008/3/13/waleczek-walek-podpachowy


P.S. Część pierwsza została zaktualizowana o film! Część druga została zaktualizowana o dodatkowe zestawienia i porady.


I po pracy...

Pierwszy dzień w pracy zaliczony:) Dodam, że bardzo udany. Trochę nowych dzieci doszło, więc trzeba je obłaskawić:) Czułam się jak pierwszego dnia w nowej pracy. 

Hanka pod opieką taty miała się bardzo dobrze. Pod opieką "cioci" również:) Sąsiadka wysłała mi rozradowaną Hankę mmsem, a mnie kamień spadł z serca. 

Przez cały czas starałam się być twarda i nie rozczulać za bardzo, ale po wyjściu z domy łzy same naszły do oczu, więc żeby głupio nie wyglądać rycząc po drodze, zadzwoniłam do mojej mamy. Trochę mi ulżyło, a w pracy już nie było mowy o tęsknocie, bo nie było na nią czasu. 

Hanka żyje ma się dobrze, ja też przeżyłam! Następny dzień w pracy w poniedziałek.

Aaaaaaaa! Oznajmiam wszem i wobec, że Hanka rwie się do siadania:D

Piękny biust mamy cz II - przymierzanie

Kiedyś przypadkiem byłam świadkiem rozmowy dwóch kobiet, które wyśmiewały artykuł w gazecie mówiący o tym jak zakładać biustonosz, żeby leżał prawidłowo. Stwierdziły, że one i tak wiedzą, i że pismaki to nie mają co robić, tylko głupoty wymyślają. Pozwoliłam sobie ukradkiem spojrzeć na biusty owych pań....No cóż, niektóre kobiety nie mają większych wymagań od stanika i zadowalają się biustem wiszącym do pasa, niekoniecznie dużym...

Na co zwrócić uwagę przy przymierzaniu biustonosza?
  • Jeśli już mamy określony wymiar i zabieramy się za mierzenie należy pamiętać, by stanik zapiąć na pierwsza z brzegu haftkę!
  • Kiedy biustonosz jest już założony, nakładamy ramiączka i dopasowujemy je, tak by nie wrzynały się w ramiona - to nie one podtrzymują biust tylko, zadanie to spełnia obwód stanika!
  • Biustonosz jest już założony, należy go dopasować: lekko pochylamy się w przód i wygarniamy biust z pod pach do miseczek, można delikatnie biustem potrząsać, tak by sam się umiejscowił w miseczce.
Na co zwrócić uwagę?
  • Fiszbiny, na swoich bocznych końcach,  powinny "celować" w środek pachy, na środkowych końcach powinny przylegać do mostka, ale nie wbijać się- wówczas miseczka powinna być dobra.
  • Piersi nie powinny się "wylewać" z miseczek - górna krawędź stanika nie może się w pierś wrzynać, znaczyłoby to, że miseczka jest za mała i stanik "bułkuje".
  • Przy gwałtownych ruchach biustonosz powinien zostać na swoim miejscu - jeśli tak nie jest należy sięgnąć po mniejszy obwód.
  • Pod pachami również nie powinny się tworzyć tzw. "bułki" - należy wypróbować stanik z większymi miseczkami, lub taki, który będzie miał wyższe krawędzie boczne.
  • Materiał powinien przylegać do ciała, nie powinien falować w żadnym miejscu.
  • Biust nie może się kołysać ani falować w biustonoszu.
  • Tkaniny, z których wykonany jest biustonosz powinny być miłe w dotyku ale niezbyt elastyczne.

 






Poniżej znajdziecie kilka zestawień dobrych i złych rozmiarów. Na pierwszym zdjęciu dokładnie widać jak czerwony biustonosz "bułkuje". Niebieski ma miseczki dobrane idealnie - piersi w nim mają ładnie zaokrąglony kształt.
Źródło

Na drugim zdjęciu mamy zestawienie obwodów. Czerwony biustonosz z racji za dużego obwodu ucieka z tyłu w górę. Na biust działa grawitacja i jeśli nie ma on porządnego podparcia w postaci ścisłego obwodu, zaczyna zwisać, a tył biustonosza ucieka na łopatki. Jeśli w biustonoszu jest nam za ciasno, to zmieniamy rozmiar miseczki, nie obwodu!

Źródło


Trzecie zdjęcie również obrazuje źle dobrany, zbyt luźny odwód - efekt opisany został powyżej.

Źródło

Ja uniknąć zbyt luźnego obwodu?

Po pierwsze, zróbmy prosty eksperyment: w przymierzanym staniku nie nakładajmy miseczek, lecz zapnijmy się w samym obwodzie (pamiętajmy o tym, by zapinać się na najluźniejszą haftkę). Jeśli pod pas tak włożonego stanika możemy z tyłu włożyć dłoń obróconą „na sztorc” oraz odciągnąć ją na pewną odległość, obwód jest za luźny. Dobry obwód powinien jedynie zmieścić tak ustawioną dłoń.
Po drugie: jeśli jesteśmy „przy kości”, nie bójmy się „wałeczków”. Stanik, którego tył i boki zagłębiają się nieco w naszą tkankę tłuszczową, wcale nie musi być zbyt ciasny! Biustonosza nie przyklejamy sobie do skóry – „pracuje” on na ciele, pozostając w stanie naciągniętym. Dlatego nie jest możliwe, by leżał idealnie gładko, równo z powierzchnią skóry. Okazuje się, że najbardziej widoczne „wałeczki” nad tyłem stanika powstają przy zbyt luźnym obwodzie – tył stanika, ciągnięty w górę przez ramiączka, „pcha” przed sobą naszą tkankę tłuszczową i tworzy się nieestetyczne wybrzuszenie. Źle podtrzymane piersi w staniku za luźnym pod biustem szpecą nas znacznie bardziej niż fałdki pojawiające się na plecach czy po bokach. Odpowiednio szerokie boczki w dobrze dobranym staniku skutecznie owe fałdki redukują.*

Tu do pobrania ściągawka, którą można wydrukować i zabrać na zakupy. Ona również przysłużyła się do powstania tego posta.

Mam nadzieję, że ten post będzie równie przydatny:) Kolejne już wkrótce:)

Link do pozostałych części:
Część I
Część III
Część IV
Część V

http://www.medigo.pl/cialo-uroda/jak-dobrac-dobry-stanik

Dzień przed pracą...

Jutro pierwszy dzień w pracy, następne dopiero w przyszłym tygodniu. Czy mam obawy? Pewnie, że tak. Hankowy tatta opiekuje się nią świetnie. Bardziej o mieszkanie się boję, bo w czwartek same z Hanką na cały dzień zostajemy i będę miała 2 razy więcej na głowie niż zazwyczaj. Poza tym, ostatnio jak ja szalałam po galerii, a Hanka z tatą siedziała w domu, to oczywiście musiałam zostać ponaglona przez Pana Tatę "Bo ona jest głodna"....Pytam więc czy kaszkę zjadła. Zjadła. Pytam dalej czy mleko, które zostawiłam też wypiła. To się dowiedziałam, że na owym mleku to Pan Tata kaszkę zrobił. A mówiłam, żeby robił na wodzie bo ona przecież jest na modyfikowanym...No cóż, dziecko dostało kaszkę podwójnie mleczną, a ja musiałam w te pędy wracać do domu.....

"Ale wiesz jak jej smakowało???" oznajmił dumny jak paw Pan Tata...

Wieczorem z kolei teściowie zostali z Hanką, bo zostaliśmy zaproszeni na urodziny. Teściowa została poinstruowana co i jak, gdzie jest kaszka i jak przygotować (z resztą częściowo miała przygotowaną), gdzie jest mleko i jak podgrzać (jedną butelkę zostawiłam na stole, drugą w lodówce), mąż pokazał co i jak z pieluchami, a żeby teściom było wygodniej to zostawiliśmy im jednorazówki. No, prócz pieluch jeszcze mały poczęstunek w postaci ciastek, herbaty oraz talerza z wędlinami i serem na kanapki. Poszliśmy zadowoleni, ale i w lekkich nerwach o to, jak prędko będziemy ścigani. Moja matczyna intuicja nie pozwoliła nam zbyt długo się cieszyć więc w okolicach 22 ruszyliśmy w stronę domu.

Przyszliśmy. Hanka żywa teściowie też, ale trochę mniej. Jak się potem okazało Hanka głodna i się darła. Kaszkę zjadła, mleko ze stołu też (tylko jego było zaledwie 60 ml) i nadal głodna. Teściowa zapomniała o mleku w lodówce...Dobrze, że wróciliśmy wcześniej. Wzięłam Hankę do przebrania, bo przy karmieniu często zasypia. Chcę zdjąć pieluchę i założyć wielo i...Nie mogę. Patrze co jest grane, a tam - pampers tyłem na przód...To już wiedziałam co się działo...Hanka bardzo ostatnio szaleje przy przebieraniu...Przy okazji zapytałam teściową jak się jej udało założyć tego pampersa, to się dowiedziałam co moje dziecię wyprawiało:)

Jutro Hanka ma zostać z tatą, problem w tym, że wczoraj się dowiedział, że właśnie w dniu jutrzejszym jest pogrzeb mamy przyjaciela...Wyjścia są dwa. Albo Hankę mi przywiezie, albo zostanie z nią sąsiadka...Sama nie wiem co wybrać.

Póki co ogarniam mieszkanie jak mogę...

P.S. Kolejną część poświęconą doborowi biustonoszy postaram się zamieścić wieczorem:)

Piękny biust mamy cz. I - rozmiar ma znaczenie

Ostatnio w ramach pobudzania laktacji między innymi, a także dnia dla mamy miałam wychodne:) Pobiegłam więc na zakupowy szał do nowo otwartej galerii, bo ponoć w jakimś sklepie z bielizną jest 50% rabatu na wszystko.
Znalazłam sklep i znalazłam biustonosz idealny:) A idealny biustonosz to podstawa ubioru każdej kobiety, a matki karmiącej piersią zwłaszcza. Dopóki kobieta karmi i wydzielają się hormony biust wygląda okazale, jest jędrny i przyjemnie sterczący (o ile wcześniej też był) i w niczym nie przypomina smutno wiszących uszu jamnika. Po karmieniu bywa różnie. Chyba, że...

...Kobieta zadba o odpowiedni biustonosz. Tu podstawą jest przede wszystkim dobry obwód pod biustem.
Większa część kobiet nosi źle dobrane staniki - zbyt luźne i ze złą miseczką. Jak dobrać i ubrać stanik, a także  jak dbać o piersi - o tym w kolejnych postach:)

Jeśli Twój biustonosz nie trzyma się ciała, a po nim wędruje, jeśli poniższe zasady nie są ci znane i nie pamiętasz kiedy ostatnio mierzyłaś swój biust to najprawdopodobniej nosisz zły rozmiar stanika.

Zaznaczam, że brafitterką nie jestem, dzielę się taką wiedzą jaką sama posiadam, a która bazowana jest na pewnych źródłach (podanych zwykle na końcu posta).

Pierwsza część poświęcona będzie odpowiedniemu doborowi rozmiaru, którego podstawą jest dobry pomiar:
  • Obwód pod biustem ZAWSZE mierzymy na wydechu i bez stanika - to dlatego, że metr nie jest rozciągliwy, a staniki tak 
  • Od wyniku odejmujemy 5 i otrzymany obwód zaokrąglamy w dół, do najbliższego rozmiaru, czyli np. obwód pod biustem to 79, 79-5=74, zaokrąglamy do najbliższego rozmiaru - czyli 70, najprawdopodobniej 70 to odpowiedni rozmiar, możliwe, że przy niektórych fasonach lepsza będzie 65.
  • W biuście, w najszerszym miejscu, mierzymy luźno, normalnie oddychając, postawa ma być wyprostowana, metr ma przebiegać prosto w poziomie i nie może przygniatać sutków
  • Rozmiar miseczki sprawdzamy w tabeli (na dole strony), która jest jedynie punktem wyjścia!!!
Biustonosz w nowym, dobrym rozmiarze nie powinien robić tzw. bułek nad górną krawędzią miseczki. Z tyłu powinien dać się odciągnąć tak by zmieściły się dwa palce - jeśli mieści się więcej lub biustonosz można odciągnąć dalej to znaczy, że jest za luźny. Ramiączka natomiast nie powinny się wrzynać, ani nie powinny spadać z ramion.

W części pierwszej to wszystko. W następnej opiszę jak dobrze zakładać biustonosz, tak by mieć pewność, że wybrany rozmiar to nasz rozmiar.
  
Kilka słów Mahedy o rozmiarze



Linki do pozostałych części:
Część II
Część III
Część IV
Część V

Tabela rozmiarów
 Źródło: Magic - bra

C
D
DD
E
F
FF
G
GG
H
HH
J
JJ
K
60
76,5
79
81,5
84
86,5
89
91,5
94
96,5
99
101
104
107
65
81,5
84
86,5
89
91,5
94
96,5
99
102
104
107
109
112
70
86,5
89
91,5
94
96,5
99
102
104
107
109
112
114
117
75
91,5
94
96,5
99
102
104
107
109
112
114
117
119
122
80
96,5
99
102
104
107
109
112
114
117
119
122
124
127
85
102
104
107
109
112
114
117
119
122
124
127
129
132
90
107
109
112
114
117
119
122
124
127
129
132
134
137
95
112
114
117
119
122
124
127
129
132
134
137
139
142
100
117
119
122
124
127
129
132
134
137
139
142
144
147
105
122
124
127
129
132
134
137
139
142
144
147
149
152
110
127
129
132
134
137
139
142
144
147
149
152
154
157
115
132
134
137
139
142
144
147
149
152
154
157
159
162
120
137
139
142
144
147
149
152
154
157
159
162
164
167
125
142
144
147
149
152
154
157
159
162
164
167
169
172
 130
147
149
152
154
157
159
162
164
167
169
172
174
177

    Piękna mama - peeling kawowy

    Trochę zmieniam wygląd bloga i w związku z tym strona "kosmetyki domowe" trafia między posty z tagiem piękna mama.

    Jako pierwszy przeniesiony zostaje przepis na peeling kawowy. Kto już zna, niech podzieli się wrażeniami ze stosowania:)

    A oto i peeling:

    Wystarczy kawa drobno mielona, a raczej fusy z kawy. Można użyć samych fusów, ale można je też połączyć z cukrem, olejkiem lub oliwką czy esencją zapachową. Ja to robię tak:
    Szklanka kawy, szklanka cukru, odrobina gorącej wody (nie za dużo, by nie popłynęło, ma powstać gęsta masa), odrobina oliwki lub jakiegoś olejku np do masażu, można też użyć oleju parafinowego. Wszystko wymieszać i przełożyć do pojemnika. Można również dodać np cynamonu.



    Jedynym minusem tego peelingu jest to, że trzeba po nim wymyć wannę lub brodzik. Ale to niewielki koszt minus:D


    Peeling/ maseczka z płatków owsianych

    Płatki owsiane rewelacyjnie nawilżają, zmiękczają i oczyszczają skórę. Dobre są także na trądzik. Warto (naprawdę polecam, sama robię więc wiem;) robić sobie owsiane kąpiele zwłaszcza, że to łatwe i przyjemne. No może jest trochę po tym sprzątania, ale warto. A robi się to tak:

    Płatki owsiane
    woda lub mleko (to drugie bardziej odżywcze)
    ewentualnie miód

    Płatki gotujemy w mleku tudzież wodzie - ilość jednego i drugiego uzależniona od naszych potrzeb. Cała masa ma mieć dość zwartą konsystencję - taka typowa papka;) potem możemy dodać miodu i:

    a) zjeść - jak kto lubi:P
    b) użyć jako peelingu pod prysznicem lub podczas kąpieli
    c) pozostawić na ciele (łącznie z twarzą) na ok 10 minut - można krócej żeby się nie wychłodzić, a następnie zmyć

     Efekt jest natychmiastowy:)

    Płatki owsiane można także zastosować do kąpieli maluszka - najlepiej dodać do nich mleka matki:)

    Mama mleko ma...

    Mama mleko ma 
    Tobie córuś da!


    Wygląda na to, że kryzys zażegnany, co nie znaczy, że biust zaczął współpracować z laktatorem. Zatem by spokojnie móc iść do pracy muszę zapasy zrobić odpowiednio wcześniej. Do tego Hanka dostanie kaszkę i będzie dobrze. Hanka dostaje zwykłą kaszkę mleczno - ryżową. Tak, na mleku modyfikowanym. I nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Owszem, są mamy, które chwalą się tym, że ich dziecko nigdy nie zaznało smaku mieszanki. Moja tak i wcale nie uważam się z tego powodu za gorszą. W szpitalu musiała być dokarmiana, bo zwyczajnie była głodna i okropnie płakała. Poza tym jak mi biust z laktatorem nie współpracuje, to z czym miałabym ową kaszkę zrobić?

    Zostając przy temacie karmienia, który zdominował miniony tydzień w naszym domu, a to za sprawą kontrowersyjnego zdjęcia i artykułu w TIMES oraz moich chwilowych kłopotów z laktacją, muszę powiedzieć, że obawiam się Hankowych zębów.

    To dlatego, że Hanka ostatnio coraz częściej i z coraz większym upodobaniem mnie podgryza. Dziąsełka i usta zaciska w okół sutka tak mocno, że mnie świeczki w oczach stają. Żeby tego było mało, to jeszcze ciągnie we wszystkie strony jakby usiłowała cycka urwać....

    Błagam, niech mi któraś powie, że też ją tak dziecko traktowało, bo naprawdę zaczynam się bać Hankowych zębów.

    Powiem jeszcze tyle, że Hance znudziło się leżenie i zaczyna się podnosić do siedzenia. Turlanie z pleców na brzuch i z brzucha na plecy ma opanowane i bardzo chętnie ćwiczy. Teraz przyszła pora na kolejną umiejętność - zdolne mam dziecię:)

    AddThis